Blog > Komentarze do wpisu
Ostatnie dni w Damaszku

Hej. Wrocilismy cali i zdrowi (i najedzeni) z Homsu. Teraz krotka relacja co sie dzialo. Ja mialem poltoradniowy kryzys wiary jeszcze przed wyjazdem w Damaszkowie, przez co pare rzeczy mnie ominelo. Kasia byla w Maaluli (klasztory) i na dwoch koncertach muzyki afrykansko-arabsko-jazzowej. Ja regenerowalem sily. Przy okazji ciut po sklepach polazilismy. W sumie teraz codziennie lazimy i cos tam kupujemy. Kasia troche ksiazek ma, ja tez pare fajnych "okazow" dorwalem.

W Homsie bylismy dwie nocy, jeden dzien byli z nami tez Piotrek i Ola. Znowu nabralismy kilogramow i sobie wesolo pogadalismy i tym i owym i o rzeczywistosci zycia palestynskiego w dzisiejszej Syrii. Pan domu pokazal nam wspolne zdjecia z roznymi szychami z fatahu i usmiechnietym Arafatem. Pare przepisow tez wzialem, cos dobrego Wam w kuchni upieke :)

W ogole autobusy co jechalismy byly niesamowite. cale obwieszone w swiecidelkach, okach fatimy, lokalnej magii, surach koranicznych i... wiszacych winogronach. dyskretnie sfilmowalismy. no prawie jak w indiach jeszcze tylko ludzi na dachu brakowalo (klima byla - to wysoki standard!)

teraz w Hotelu spotkalismy tutaj Tymka, wrocil wlasne caly i z Trypolisu (Libanskiego), gdzie sie teraz troche strzelali, ale nic mu sie nie stalo.

jeszcze czeka nas pare zakupow - ja kupilem juz m.in. czesc prezentow, dla siebie zas... "Krotka Historie Czasu" S. Hawkinga w jedynym slusznym semickim jezyku. A w ogole to widzialem monete z trzeciej rzeszy z panem adolfem, mein kampf owego pana po arabsku tez widzialem - taka ciekawa pamiatka to moze byc ;P slynne krokodyle sfotografowalem. zdjecia wymienilismy, mamy tego duzo - powtarzam sie, ale wrzuce PO POWROCIE

a teraz sie ogolnie obijamy, wcinamy mrozony sok cytrynowo-pomaranczowy, wcinamy chlebki z zatarem (kupie!) i ser owczy, same luksusy. choc momentami czlowiek staje sie lokalna jadlodajnia ciut zmeczony.

wracamy 30-ego, czekamy na komitet powitalny, jak za przyjazdu sekretarzy z bratnego kraja w latach 50-tych. godzine podam przy nastepnym wpisie

HEJ

sobota, 26 lipca 2008, velo

Polecane wpisy

  • W Turcji!

    Jestesmy w Istambule! Teraz pare godzin przeczekamy na lotnisku. Jestesmy cali, zdrowi i ZMECZENI, w samolocie spalem moze z godzine. Wy sobie nawet nie wyobraz

  • Meczet Szyicki

    Witam Was, ostatnie dni w Damaszku teraz spedzamy Wczoraj widzialem cos niesamowitego. Bylismy w swietym miejscu szyitow (tych tutaj nie za duzo), pelno bylo pi

  • Bieganie po Damaszku

    Hej! U nas do przodu i bezproblemowo. Wczoraj chodzilismy sobie po Damaszku, zwiedzilismy Meczet Umajjadow (trzeba przyznac, robi wrazenie) i okoliczne bazary.

Komentarze
Gość: Una z Pogranicza, *.spray.pl
2008/07/28 08:18:17
Bedzie komitet, bedzie... no, przynajmniej jednoosobowy bedzie na pewno :-D